W poniedziałek mężczyzna wkradł się do jednego z mieszkań przy ul. Lipowej w Zielonej Górze. Ukradł stamtąd złotą biżuterię, aparat fotograficzny i pieniądze.
Kobieta, która zgłosiła kradzież, wyszła z mieszkania tylko na chwilę. Nie zamknęła za sobą drzwi. Z kolei złodziej, chodząc po klatce schodowej, sprawdzał, czy drzwi do mieszkań są pozamykane. Wykorzystał moment i wszedł do mieszkania.
Policjanci po około 30 minutach wpadli na trop przestępcę. Był on już wcześniej notowany za podobne przestępstwa. Dodatkowo okazało się, że 22-latek wcześniej ukradł telefon komórkowy wart 300 zł i 120 zł z jednego z zielonogórskich hoteli. Telefon udało się odzyskać.
Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży. Przyznał się do winy. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.